Nówki sztuki
No tak, pozbyłam się pietruszki, zaglądam po kilku dniach do skrzynki, a tam już nowe są !! No uparciuchy małe
No tak, pozbyłam się pietruszki, zaglądam po kilku dniach do skrzynki, a tam już nowe są !! No uparciuchy małe
Zieleninka się skończyła. Natkę pozjadaliśmy, co nieco się ostało, ale chyba specjalnie rosnąć to ona już nie będzie. Fakt faktem - przydała się Miło jest zjeść coś z własnego ogródka
Oj chyba druga w kolejności z tego czemu udało się ładnie wyrosnąć. Co prawda o korzonku pomarzyć można, ale zieleninka pierwsza klasa
No i w końcu. Wyrosły już tak, że wylądowały w pysznej wiosennej zupie Mówię oczywiście o zielenince. Tak więc Natka, Trybuła, a nawet koperek dziś zaszczyciły nasz stół (nasze talerze i nasze żołądki oczywiście). Trzeba przyznać, że bardzo to miłe tak z własnej uprawy to jeść
Na początek Pietruszka. Teraz wygląda na bardziej […]
A pietrucha kichowata. Znaczy natka owszem wyrosła. Zielona jest. Tyle, że ta zieleń taka mało soczysta. No ale nie narzekajmy hehe. Ale z pietruchy to chyba jednak nici.. No cóż - takie życie. Następną posieję inaczej hehe
Dziś w odcinku: Natka pietruszki.
O pietruszce pewnie będzie można jedynie pomarzyć, ale dajmy jej jeszcze szansę Za wcześnie na nią jeszcze.
Za to natka z dnia na dzień coraz dorodniejsza. I co za zapach!
Moje roślinki kiełkują, rozrastają się. Pietruszki już cały gęsty rządek wyrósł - jak zwykle za gęsto ją posiałam. No ale w końcu to był pierwszy raz.
Najwyżej będzie natka - przejmować nie ma się czym